Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Dla Alusia:)



Już dawno sobie obiecałam,że uporządkuję wszystkie pamiątki moich dzieci.
Kupiłam dwa drewniane kuferki(jeden już nawet pobejcowałam),które posłużą do przechowywania wspomnień:)
W kuferku Alusia-mojego młodszego synka zagości taki oto album zawierający zdjęcia z pierwszego roku życia.







































Uchylę Wam kilka kart ze środka,reszta niech zostanie tajemnicą.Pozostałe strony są utrzymane w podobnym klimacie.


















































Namalowałam także portret Alusia-miał tutaj 5 lat.Malowałam ze zdjęcia,pastelami suchymi.Do kuferka raczej się nie zmieści,ale pamiątka będzie:)









Kuferki będą się zapełniać.Mam nadzieję,że uzbieram Alusiowi i Mateuszowi sporo pamiątek i uda mi się przekazać im ich własny kawałek historii i masę wspomnień.Myślę,że przyjdzie taki czas,kiedy będą ze wzruszeniem spoglądać na  swoje kuferki:)


                                                             Pozdrawiam serdecznie:)
                                                                             Ada:)

piątek, 11 sierpnia 2017

Len,koronki i...LAWENDA






To bardzo zacne zestawienie.Ponadczasowe.I przyznacie,że piękne:)
Mimo,że w moim ogródku,mam tylko klika krzaczków lawendy,to w tym roku obrodziła tak pięknie,że udało mi się zasuszyć kilka bukiecików,a z reszty zrobić olejek,domowe mydełka i poduszeczki z pachnącym suszem.Wspaniały lawendowy aromat potrafi działać cuda:)




































Zrobiłam też ostatnio małą serwetkę na szydełku.Wypadałoby ją wykrochmalić,ale jeszcze się waham,bo niektórym serwetkom służy  naturalność.Czasami zostawiam je w takim surowym stanie:)






















Nie krochmaliłam także tych malutkich szydełkowych motywów.Za pomocą niteczki przymocowałam je do lnu,dzięki czemu nabrały kształtu.Poduszeczki wypełniłam lawendowym suszem.Pachną obłędnie!















A na koniec wyskrobałam jeszcze takie maciupeńkie  scrapuszko,oczywiście też jest w lawendowym klimacie.Notesik był zwykły,biały.Pomalowałam okładkę farbą akrylową w kolorze beżowym,by nadać lekko lnianego charakteru:)Następnie pobieliłam białą farbą.Udekorowałam kwiatuszkami z foamiranu i odrobiną mchu.Prawdziwej suszonej lawendy również nie mogło tu zabraknąć:)

























            Scrapuszko zgłaszam na wyzwanie bloga Przyda-się.pl








                                                               Miłego weekendu:)
                                                                          Ada:)

sobota, 5 sierpnia 2017

Anioł Porzucony



Kiepskie to moje samopoczucie ostatnimi czasy,oj kiepskie.Małe kłopoty ze zdrowiem powodują,że nic się nie chce,weny brak,a jak już trochę podfrunę,by się za coś porządnego zabrać,to rach,ciach i pióra z podciętych skrzydeł lecą na wszystkie strony.
No to leżę sobie zbolała i myślę o wszystkim i o niczym.Wzork mój pada na kilkunastocentymetrową figurkę aniołka.Siedzi sobie obdartusek,a rączką opiera się o krzyż różańca.Strudzony taki.
Wyciągnęłam go kiedyś ze sterty staroci na jednym z Sunday Marketów.Cudem go dostrzegłam.Leżał pośród wielu innych rzeczy.Porzucony,niechciany,nielubiany?Cóż innego można podejrzewać w takiej sytuacji.
Postawiłam go na mojej szafie,by spoglądał sobie na nas z góry.Miałam nawet w zamyśle,by namalować mu nowe szatki,odnowić go,odświeżyć.Nie miałam jednak żadnego sensownego pomysłu.
Pewnego dnia,robiąc porządki,zdjęłam go z szafy i postawiłam na stoliku obok leżącego tam wcześniej,drewnianego różańca,który notabene,również ktoś kiedyś porzucił,a ja wypatrzyłam go w najzwyklejszym Second Handzie.Nie zastanawiając się wiele,oplotłam sznurem drewnianych koralików figurkę,natomiast krzyzyk umieściłam pomiędzy płomieniem znicza,a łapką aniołka.
Aniołek pozostał obdrapany,ale taki właśnie przemawia do mnie najbardziej.Opowiada swoją historię.Może czasem odmawia dziesiątkę różańca,licząc stare paciorki z drewna:)















         


               Spójrzcie same,czyż nie wygląda to tak,jakby Aniołek zgubił ten różaniec przed laty?
      Odświeżyłam nieco wyblakłe drewniane kuleczki i krzyż.Wystarczyło lekko przetrzeć bejcą,aby       odzyskały dawny blask:)

















                                                                    Piękny jest,prawda?
                 A największe piękno tkwi właśnie w tej jego prostocie oraz rysach  i zadrapaniach.








                         Anioł Uśpiony

                    W tym pudełku skulony
                 na Dom Swój czeka uśpiony
                      Anioł Dobry,Pogodny,
                   Ciepły,Radosny,Łagodny.
                   Zawitał tu prosto z Nieba
                 z pytaniem czy Go nie trzeba.
               Czy może ze skrzydeł po troszku
                    rozsypać rajskiego proszku,
              co w Duszach się w tęczę zamienia
                      i złe na Dobre odmienia.
                      Mówił,że miałby ochotę
                      posypać dookoła złotem,
                        co w aureoli się mieni,
                       bo mało go tu na Ziemi.
                  Zaśpiewałby srebrnym głosem,
                   potrząsnął anielskim trzosem.
                    I chętnie wyciągnąłby ręce,
                    by ogrzać zziębnięte serce.
              W zanadrzu ma pełno wskazówek
                 i porad-bez żadnych wymówek.
                     On po to został stworzony,
                lecz...czuje się troszkę zgubiony.
                     Uparł się więc,że poczeka
                   aż trafi na Swego Człowieka.
                A teraz się zdrzemie w pudełku
                     zdala od Świata i Zgiełku.
                  Gdy go do Domu zabierzesz
                   On sobie miejsce wybierze.
                    Ochoczo się tam usadowi
                  Spokój przynosząc Domowi.
                     Więc jeśli serce Ci mówi,
                     że Anioł Twój się zagubił
                    -zabierz go proszę ze Sobą,
                        by opiekował się Tobą.

                                              (Copyright:Magdalena Marcinkowska
                                                           Nauczyciel Vedic Art
                                                           www.vedicart.eu
                                                           www.anielskieprogi.jasky.pl
                                                           u Pani Magdaleny znajdziecie więcej pięknych Aniołów)







Zupełnie jak w tym pięknym wierszu,tak i u mnie Anioł przez chwilę "przeleżał w pudełku",ale myślę,że teraz już wybrał właściwe dla siebie miejsce i usadowił się ochoczo i że trafił na tego Swego Człowieka i będzie się o niego troszczył:)


                                      Dobranoc:)
                                           Ada:)

piątek, 28 lipca 2017

Arabka




Ostatnio namalowane obrazy "Gniadosz" i "U schyłku dnia",wyzwoliły we mnie masę wspomnień,a te z kolei chęć dalszego malowania.No i powstała "Arabka":)





Zdjęć jest dużo,ale żadne nie oddaje prawdziwej głebi kolorów,jaki ma ten obraz.W rzeczywistości
kolor końskiej sierści,jest dużo bardziej intensywny i ma dużo więcej blasku.
Patrząc na ten obraz,w normalnym,dziennym świetle,koń wydaje się być bardziej prawdziwy:)




























Etapy jej powstawania:)













Stajenka,jak same widzicie,powiększa się:)







Dziękuję Wam za cudowne,ciepłe słowa pod postem o mojej pasji i przyjażni z końmi.Jest mi niezmiernie miło,że tak wspaniale odebrałyście ten opis wspomnień,tak niezwykle dla mnie ważnych:)

No...a teraz czas na zmianę klimatu.Następnych kilka prac będzie już miało typowo scrapowy charakter:)))
                                                        Zapraszam więc i dziękuję
                                                                        Ada:)





wtorek, 25 lipca 2017

Kartki BN 2017





Na zabawę u Uli przygotowałam trzy karteczki.Jedna przedstawia św.Rodzinę,która była tematem wytycznej dla lipca,a dwie pozostałe to zaległości z dwóch poprzednich miesięcy.

























Wytyczna-Ptaszki.A jak ptaszki,to musiały pojawić się piórka.Niech sobie Dzieciątko pośpi otulone puszkiem:)















Wytyczna-Serce.



























Ostatnio,dużo na moim blogu,koni.Następny już "się maluje"-poszłam za ciosem,ale to naprawdę koniec(przynajmniej w tym miesiącu)  :))).
Teraz trochę przerwy...i wracam do kartek,bo już się za nimi stęskniłam:)

                                                                       Ada:)